środa, 12 stycznia 2022

Najciekawsze polskie i zagraniczne premiery 2022 roku

Nowy rok, nowi my i nowe kinowe premiery! Jesteście ciekawi jakich polskich i zagranicznych filmów możemy spodziewać się w 2022 roku? 

Na początek “Benedetta”. Klasztor w XVII- wiecznych Włoszech. Jedna z zakonnic Benedetta Carlini (Virginie Efira) zmaga się z niepokojącymi wizjami, związanymi z erotyką i religijnością.  Sytuacja wstrząsa Watykanem, który decyduje się na własne śledztwo w sprawie Benedetty. Po czasie okazuje się, że kobieta uprawiała seks z jedną z zakonnic. Benedetta wszystkiemu zaprzecza i twierdzi, że została opętana przez demona. Film w reżyserii Paula Verhoevena miał premierę 7 stycznia. 

Kadr z filmu "Benedetta"

Lubicie Bradleya Coopera i Cate Blanchett? Jeśli tak, to świetnie się składa, bo już niebawem będziecie mogli zobaczyć tych aktorów w “Zaułku koszmarów”. Jest to przede wszystkim film dla wielbicieli kryminałów i thrillerów. Oprócz nieustająco napiętej akcji, ma on w sobie także nutkę grozy. Bradley Cooper wciela się w rolę charyzmatycznego Stantona Carlisle’a, który poznając tajemnicze małżeństwo, postanawia odmienić swoje dotychczasowe rozczarowujące życie. Wraz z Molly (Rooney Mara) wykorzystuje naiwność nowojorskich elit, aby się wzbogacić. Wszystko w życiu Stantona zapowiada się obiecująco, dopóki pod wpływem intrygującej psychiatry (Cate Blanchett) zdecyduje się oszukać niebezpiecznego finansowego potentata (Richard Jenkis). Premiera filmu już 28 stycznia w Polsce.

Kadr z filmu "Zaułek koszmarów"

Wiedzieliście, że przebojowy Batman w rzeczywistości był wampirem? To nie są żarty! Kultowy krwiożerca z filmu “Zmierzch”, Robert Pattinson, wciela się w główną rolę w filmie “The Batman”. Na wielkim ekranie zobaczymy również między innymi: Zoe Kravitz - jako Kobietę Kot, Colina Farella w roli Pingwina, Paula Dano - jako Człowieka- Zagadkę i Jeffreya Wrightona w roli Komisarza Gordona. Obsada jest bardzo ciekawa, ale czy taki sam będzie “The Batman”? Co tym razem dzieje się w Gotham City? Czy Robert Pattinson okaże się lepszym Batmanem niż Christian Bale?  Przekonacie się 4 marca w kinie.

Kadr z filmu "The Batman"

“Vortex” to niezwykle wzruszający film, będący zapisem ostatnich dni małżeństwa cierpiącego na demencję. W obsadzie legenda francuskiego kina Francoise Lebrun oraz słynny reżyser kina grozy Dario Argento. Reżyser (Gaspar Noe) przedstawia realia bólu wiążącego się z przemijaniem i strasznym schorzeniem, jakim jest demencja. Jeśli przypadł wam do gustu zeszłoroczny “Ojciec” z Anthonym Hopkinsem i interesuje was ta tematyka, “Vortex” jest z pewnością dla was. Premiera 13 maja. 

Lubicie filmy o legendach muzyki? W tym roku do kin trafi “Elvis”, biografia legendarnego króla rock’and’rolla. Produkcja której realizacja, najbardziej mnie ciekawi. Dzieło Baza Luhrmanna skupi się na długiej, skomplikowanej relacji muzyka i jego impresaria. W rolę Elvisa Presleya wcieli się Austin Butler, a pułkownika Toma Parkera zagra niezastąpiony Tom Hanks. Czy Elvis Presley będzie życiową rolą Butlera? Dowiemy się 24 czerwca.

Ruch #meetoo wywołał globalną uwagę w sprawie przemocy na tle seksualnym i nadużyciom. Nie miałoby to miejsca, gdyby nie praca dwóch odważnych dziennikarek Megan Twohey i Jodi Kantor. Praca kobiet ma zostać pokazana w filmie “She said”, a w rolę dziennikarek wcielą się: Carey Mulligan i Zoe Kazan. Fabuła filmu będzie opierać się na śledztwie w sprawie wykorzystywaniu seksualnie kobiet i sensacji, które wywołały reportaże o strukturach władzy w przemyśle filmowym i molestowaniu seksualnym, jakiego się dopuszczał były producent Harvey Weinstein. Film w reżyserii Marii Schrader trafi do kin 18 listopada. 

Czy tym razem się doczekamy? Opóźnieniom premiery drugiej części “Avatara” poświęciłam osobny artykuł, więc nie będę ponownie rozpisywać się w tej sprawie. Mam tylko nadzieję, że tym razem naprawdę się uda i wreszcie ujrzymy dzieło Jamesa Camerona! Poprzednia część bez wątpienia zachwyciła, jeśli nie samym scenariuszem, to na pewno postępem efektów specjalnych. Tym razem premiera “Avatara 2” jest wyznaczona na 16 grudnia. Trzymajmy kciuki, aby tym razem nic nie zmieniło daty tej premiery!

Oczywiście to nie wszystkie zagraniczne premiery 2022 roku. Czeka nas o wiele więcej produkcji i jeszcze więcej kinowych emocji. Macie swoje faworyty, których postępy śledzicie z dnia na dzień? Podzielcie się z nami, jakiej premiery wy najbardziej oczekujecie! 

Najciekawsze polskie premiery 2022 roku

Poza zagranicznymi premierami przed nami całkiem obszerny repertuar nowych, polskich produkcji. Czego możemy się spodziewać? Komedii, dramatów i biografii. Jeśli faworyzujecie polskie kino z pewnością nie będziecie zawiedzeni. Przygotujcie się na tegoroczne nowości!

Jeden z najbardziej oczekiwanych filmów 2022 roku. “Gierek”, tak jak podpowiada nam tytuł produkcji, jest opowieścią o losach Edwarda Gierka, którego kojarzy raczej każdy Polak. Postać po dziś dzień budzi skrajne emocje. Na czym dokładnie skupi się film? Poruszy tajemnice sekretarza widziane oczami matki oraz żony Edwarda Gierka. Producent zapewnia, że nie będzie to film polityczny. W głównej roli Michał Koterski, a na zobaczymy również: Małgorzatę Kożuchowską, Jana Frycza, Agnieszkę Więdłochę, Rafała Zawieruchę i Antoniego Pawlickiego. Premiera filmu już w tym miesiącu. “Gierek” od 21 stycznia na ekranach polskich kin. Z odtwórcą tytułowej roli Michałem Koterskim możecie się spotkać 2 lutego w kinie DCF. Będzie on gościem kolejnego Magla Filmowego.

Kadr z filmu "Gierek"

“Sonata” w reżyserii Bartosza Blaschke to film oparty na faktach. To historia Grzegorza Płonki, u którego błędnie zdiagnozowano autyzm, a dopiero w wieku 14 lat chłopak usłyszał prawidłową diagnozę - niedosłuch. Późna, ale trafiona diagnoza pozwoliła odkryć muzyczny talent chłopca. Jeśli lubicie filmy oparte na faktach, to z pewnością “Sonata” was nie zawiedzie. W obsadzie zobaczymy między innymi: Michała Sikorskiego, Małgorzatę Foremniak, Łukasza Simlata i Konrada Kąkola. Film jest koprodukcją Dolnośląskiego Centrum Filmowego i laureatem Nagrody Publiczności ubiegłorocznego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Premiera 4 marca. 

Kadr z filmu "Sonata"

Bez wątpienia przygnębiający, ale jakże prawdziwy. “Inni ludzie” to adaptacja powieści Doroty Masłowskiej. Grupa warszawiaków prowadzi monotonne życie. Każdy z nich zmaga się z własnymi demonami. Poszukując ratunku i odejścia od szarej rzeczywistości, dają się pochłonąć narkotykom i antydepresantom. Opowieść o odnajdywaniu siebie, zmaganiu się z codziennymi trudnościami XXI wieku i desperackim poszukiwaniu miłości. W obsadzie filmu w reżyserii Aleksandry Terpińskiej zobaczycie między innymi: Jacka Belera, Sonię Bohosiewicz, Magdalenę Koleśnik i Sebastiana Fabijańskiego. Film “Inni ludzie” w kinach od 18 marca. 

Kadr z filmu "Inni ludzie"


Do zobaczenia w kinie!

Michaela Kunda

poniedziałek, 3 stycznia 2022

Koprodukcje DCF, które miały premierę w 2021 - "Skafander Klingerta", "Moje wspaniałe życie", "Żużel" i "Powrót do tamtych dni"

W 2021 roku swoje premiery miały 4 filmy koprodukowane przez DCF ze środków Dolnośląskiego Funduszu Filmowego -  “Skafander Klingerta”, “Moje wspaniałe życie”, “ Żużel” i “Powrót do tamtych dni”. 

Na pozór są to filmy o zupełnie różnej tematyce. Jednak ich wspólnym mianownikiem jest walka głównych bohaterów - o niespełnione ambicje, miłość, szczęście, rodzinę, jak również walka z własnymi słabościami.  

“Skafander Klingerta” w reżyserii Artura Wyrzykowskiego jest animowaną opowieścią o wrocławskim wynalazcy - Heinrichu Klingercie, który opatentował skafander do nurkowania. Bohaterką filmu jest mała Bi, starająca się powstrzymać rodzinę przed wyjazdem z Wrocławia. Skafander stworzony przez ojca, ma pozwolić Bi pokonać strach przed wodą, który przyszedł wraz ze śmiercią jej brata, gdy zabrała go powódź. Głęboko wierzy, że jej brat wciąż żyje, więc z pomocą przyjaciela chce zniszczyć wynalazek ojca, by jej rodzina nie mogła wyjechać za spełnianiem ambicji swojego taty. 

“Moje wspaniałe życie” jest obrazem czystego znudzenia życiem rodzinnym i  zawodowym. Jo jest lubianą nauczycielką, wyluzowaną matką oraz rozrywkową żoną. Początkowo wydaje się, że do życia idealnego jej niedaleko, jednak  świadomość prowadzenia podwójnego życia i ciągłe okłamywanie bliskich wyprowadza ją z równowagi. Jo myśląc, że jest niesamowicie sprytna, wyłącza swojego wewnętrznego autopilota, co otwiera ciąg nieoczekiwanych zdarzeń. 

“Żużel” w reżyserii Doroty Kędzierzawskiej to film, który opiera się na pasji motocyklowej głównego bohatera, nieoczekiwanej miłości, ale i wewnętrznego strachu przed wypadkiem na torze. Lowa to młody chłopak, który całe swoje młodzieńcze życie spędza przygotowując się do zawodów żużlowych, jednak na przeszkodzie staje Roma, w której się zakochuje. W rolę głównego bohatera wciela się Tomasz Ziętek, którego mogliśmy gościć w DCF  podczas wrocławskiej premiery filmu. 

“Powrót do tamtych dni” czyli historia tocząca się w latach dziewięćdziesiątych. Ojciec głównego bohatera wyjeżdża do USA, aby zapewnić rodzinie lepsze życie. Do domu Malinowskich przychodzą paczki z  Ameryki - klocki Lego, piękne ubrania i smakołyki. Jednak kiedy ojciec wraca do domu, wraca też mroczne życie w cieniu alkoholizmu, strachu, wstydu i przemocy. W rolę ojca wcielił się Maciej Stuhr, a w rolę matki Weronika Książkiewicz.

A już w lutym 2022 na ekrany kin wejdzie kolejna koprodukcja Dolnośląskiego Centrum Filmowego - "Sonata" w reżyserii Bartosza Blaschke. Film został już doceniony podczas ubiegłorocznego Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, otrzymując Nagrodę Publiczności. Mamy nadzieję, że spodoba się również widzom kina DCF.

Do zobaczenia w kinie!

Natalia Pietrzak


środa, 1 grudnia 2021

Bohater czy czarny charakter? Jak antagoniści stali się aktywistami

Źródło: www.reddit.com

Kiedy John Milton napisał: „Lepiej królować w piekle, niż służyć w niebie”, nie ukrył w tej sentencji przekazu podprogowego głoszącego, że potępia to, w co ludzie ówcześnie wierzyli. Pisarz pochylił się ku sławnemu antagoniście literatury zachodniej i pewnie pomyślał coś w stylu: „Ej, Szatan miał trochę racji”. Pochodnia, którą Milton po raz pierwszy niósł dla biblijnego złoczyńcy, przeszła przez współczesną historię, by działać jako krytyka otaczającego nas świata i głębokich wad ludzkości.

Wiarygodni antagoniści zrobili od tego czasu prawdziwą furorę, zwłaszcza w XX wieku, kiedy to widzowie nie chcieli zadowolić się czarnymi charakterami, o których mówiono, że są po prostu „złe”. Odbiorcy chcieli zrozumieć wszelkie motywy, które sprawiły, że złoczyńcy przeszli na ciemną stronę mocy. Od pomszczenia osobistej zdrady po istotną krytykę społeczną – „źli” z naszych ulubionych filmów, komiksów i gier coraz częściej potrafią zatrząść moralnością audiencji. Wcześniej bohaterowie i antagoniści byli powoływani jako czarno-białe kalki, a teraz antagoniści są kreowani w tak złożony sposób, że często przyćmiewają heroicznych bohaterów.

Pomijając aktualny trend na tworzenie produkcji scentralizowanych na postaciach uznanych za kultowych antagonistów („Joker” Todda Phillipsa czy „Czarownica” Roberta Stromberga), możemy zauważyć, że ekranowi bad guys stanowią zagrożenie dla status quo, a ich motywy działania są zrozumiałe, czasami dla niektórych niepodlegające dyskusji. Czy zdarzyło Ci się zgodzić z czarnym charakterem? Antagoniści, którzy w gruncie rzeczy mają jakieś dobre strony, nie są niczym nowym. Jest to prosty sposób na dodanie moralnego odcienia szarości do kolizji czerni z bielą. Twórcy szukają realistycznego podłoża nie tylko dla rozwoju postaci i interakcji, ale także dla konfliktów.

Czy nie o to chodzi we współczesnych antagonistach? Mają dobre motywy, ale realizują je w niewłaściwy sposób? Można dostrzec w ich kreacji pewną powszechność. Mam wrażenie, że gdy twórca zda sobie sprawę, że jego czarny charakter może mieć rację, a jeszcze do tego jego działania stają się uzasadnione, dzieje się coś dziwnego. Nagle antagonista czyni coś, co jako społeczeństwo możemy uznać na gorszące. Ma to na celu obrócić publiczność przeciwko niemu. Bohaterowie, superbohaterowie zazwyczaj chronią status quo, zaś nowi „(anty)bohaterowie” zajmują się problemami świata rzeczywistego, w którym ten stały stan rzeczy bezwzględnie wymaga zmiany, a to tworzy dziwny dysonans. To nie tak, że widzowie nie lubią złożoności. Oni po prostu nie chcą być zdezorientowani tą błędną „logiką”, która w żadnym stopniu nie spaja elementów układanki tworzącej fabułę.

W efekcie dostajemy postacie takie jak Thanos („Avengers: Wojna bez granic”) kierujący się obawą przed globalnym przeludnieniem, Killmonger („Czarna Pantera”) krytykujący światowy ucisk czarnych ludzi, Ocean Master („Aquaman”) zatrwożony zanieczyszczeniami w morzach i oceanach czy Vulture („Spider-Man: Homecoming”) mówiący o nierówności klasowej.

Thanos

Źródło: www.filmweb.pl

Najłatwiej jest polemizować z Thanosem, ponieważ w swoim światopoglądzie jest on tylko połowicznie poprawny. Ma rację, martwiąc się o wyczerpywanie zasobów, ale myli się, obwiniając za to przeludnienie, a nie nadmierną konsumpcję. Jednak w filmie nikt z tego powodu nie argumentuje przeciwko niemu. Kiedy twierdzi, że jego ludobójcze traktowanie ojczyzny Gamory zamieniło planetę w raj, córka nie kwestionuje tego, a jedynie beszta ojca za jego metody. Jedyną ripostą, jaką film daje na stwierdzenie Thanosa, że przeludnienie zabije wszechświat, jest krzyk Gamory: „Nie wiesz tego!”. Trudno uznać to za przemyślany argument. Analiza nadmiernej konsumpcji angażowałaby w tę problematykę obywateli pierwszego świata, a to sprawiłoby, że zbyt wielu widzów poczułoby się niekomfortowo. Bez tych ram – jeśli jedyną dostępną przesłanką jest ta, którą prezentuje Thanos – jego stanowisko jest rzeczywiście racjonalne, a nawet konieczne, mimo że jest brutalne i związane z eugeniką w świecie rzeczywistym.

Erik Killmonger

Źródło: www.filmweb.pl

Kiedy filmy nie potrafią zaprzeczyć swoim antagonistom, uciekają się do brudniejszych zagrywek, by upewnić się, że widzowie kibicują temu, komu powinni. „Czarna Pantera” podważa gniew Killmongera na Wakandę spododowany tym, że wybrała izolacjonizm zamiast pomagać czarnoskórym ludziom na całym świecie. Mężczyzna dla osiagnięcia własnych celów z zimną krwią zabija swoją partnerkę. Produkcja ostatecznie ujawnia również, że antagonista chce stworzyć swoje własne imperium, dążąc do supremacji czarnoskórych zamiast równości. Niepokojąco staje się on wizytówką tego, czego działacze na rzecz praw obywatelskich naprawdę chcą… oczywiście tylko w opini rasistów. Polityczne żale i urazy Killmongera są również sublimowane w jego zazdrość o kuzyna, T'Challę. Ostatecznie odkrywamy, że tak naprawdę nie zależy mu na ocaleniu swoich ludzi na świecie. Kiedy T’Challa pokonuje rywala i zdobywa tron, decyduje się otworzyć Wakandę. Jednak zamiast zająć zdecydowane stanowisko wobec strukturalnej nierówności w innych narodach... buduje kilka centrów pomocy.

Ocean Master

Źródło: www.filmweb.pl

„Aquaman”, który pasuje do wielu narracyjnych elementów „Czarnej Pantery”, zastępuje problemy rasowe tymi środowiskowymi. Ocean Master chce wypowiedzieć wojnę światu powierzchni, aby uratować podmorskie królestwa przed zniszczeniem powodowanym przez mieszkańców lądu. Biorąc pod uwagę, że ryby słonowodne obecnie stoją w obliczu wyginięcia już do 2048 roku, hipotetyczny naród zamieszkujący oceany byłby w pełni uprawniony do podjęcia broni, aby odeprzeć atak na swój dom. Tak jak w „Czarnej Panterze”, Ocean Master ostatecznie odsuwa te troski na dalszy plan, by udowodnić sobie i innym, że jest prawdziwym królem w przeciwieństwie do swojego przyrodniego brata. Jego motywacja jest zredukowana do zazdrości o rodzeństwo. W odróżnieniu od „Czarnej Pantery”, film nie oferuje nawet półśrodka alternatywy dla metod swojego antagonisty. Żaden z bohaterów nie proponuje pokojowego sposobu na rozwiązanie narastającego kryzysu. Kiedy Aquaman finalnie triumfuje i zażegnuje wojnę, pytanie, co zrobi, by ocalić swoich poddanych, nie tylko pozostaje bez odpowiedzi, lecz również nie zostaje zadane.

Vulture

Źródło: www.filmweb.pl

Vulture (Toomes) jest pierwszym złoczyńcą, który wygląda, jakby głosował na Trumpa. Jawi się on jako kwintesencja „prawdziwego Amerykanina”: bezpretensjonalny, zwykły Joe, który chce zapewnić godny byt swojej rodzinie i ochronić córeczkę. Podobnie jak wielu pracowników, którzy obserwują, jak ich branże kurczą się z powodu outsourcingu czy globalizacji, jest on finansowo ograniczony po tym, jak Tony Stark odbiera mu źródło utrzymania. Antagonista uważa za niesprawiedliwe, że ktoś taki jak Stark może zbić fortunę na sprzedaży broni i w ostatecznym rozrachunku być postrzeganym jako bohater. Toomes to mężczyzna wywodzący się z klasy robotniczej, który dorobił się znacznego majątku (dzięki sprzedaży czarnorynkowej broni), a mimo to zachowuje się tak, jakby był odstawionym na boczny tor prostakiem. Klasowa niechęć sączy się przez postać. Jest on sfrustrowany nierównością społeczną oraz klasizmem, i czuje, że coś musi się w tej kwestii zmienić. W mniemaniu Toomesa, świadczy on niezbędną posługę. Taką, która równoważy szalę dla „maluczkich” w świecie coraz bardziej opanowanym przez istoty obdarzone supermocami. Widz ma postrzegać Vulture’a jako złoczyńcę. On sam uważa siebie za ofiarę. Oto ironiczny twist: Iron Man jest jak elegancka wersja miliardera z klasy robotniczej Toomesa. Ten tak zwany amerykański sen? To kulturowe kłamstwo, wygodne kłamstwo, które wmawia się nam po to, byśmy obwiniali się za nasze własne miejsce w skodyfikowanym systemie klasowym. Toomes wie o tym i niczym sęp łakomie obdziera trochę mięsa z gnijącego trupa kapitalizmu dla siebie i swoich bliskich.

Te historie – i reakcje widzów na nie – nie trafiają w próżnię. Informacje o egzystencjalnych zagrożeniach, jakie stanowią zmiany klimatyczne, stają się z każdym dniem coraz bardziej przerażające, a wiadomości o rządach, które nie robią wystarczająco dużo lub wycofują się ze składanych obietnic, również. To samo dotyczy nierówności klasowych i rasowych. W tym świetle radykalne działania stają się coraz bardziej realną perspektywą. Jednak hollywoodzkie produkcje nie mogą popierać radykalizmu. Tak więc niepokoje związane z rasizmem i globalnym ociepleniem są ostatecznie marginalizowane, a nawet odrzucane.

Milena Debrovner