piątek, 15 maja 2020

Long Story Short Film Festival 2020



Dolnośląskie Centrum Filmowe (DCF) organizuje pierwszy samodzielny festiwal filmowy w swojej historii. Pierwsza edycja odbędzie się on-line za pośrednictwem fanpage’u kina DCF oraz strony festiwalowej www.shortfestival.pl, i potrwa 8 dni (17-24 maja). Cały konkurs poświęcony będzie krótkim metrażom podzielonym na trzy kategorie: fabuła, animacja oraz dokument. Każdy znajdzie podczas festiwalu coś dla siebie, a nagrodą w tej rywalizacji będzie czek na 3 tys. zł, a także statuetka Salamandry, zarówno nawiązująca do flagowych kolorów Dolnego Śląska, jak i symbolizująca sprawiedliwość i odwagę.

Jest to pierwszy w historii Wrocławia i kina DCF festiwal filmowy przeprowadzony w pełni online. W jego ramach przedstawionych zostanie kilkadziesiąt filmów krótkometrażowych polskich twórców filmowych. Do 5 maja swoje prace mogli nadsyłać twórcy niezależni, a także studenci i absolwenci szkół filmowych.

Do konkursu zgłoszono aż 177 filmów krótkometrażowych z całej Polski, z czego ponad 100 pozycji to filmy o charakterze fabularnym. 10 maja zakończył się etap selekcji i został opublikowany szczegółowy program wydarzenia.
Pierwsza edycja festiwalu została podzielona na dwie sekcje: Konkurs i Panoramę. Ta pierwsza będzie obejmować pokazy filmów wyselekcjonowanych z nadesłanych aplikacji, natomiast w ramach Panoramy zostaną zaprezentowane produkcje krótkometrażowe znanych twórców, np. twórcy „Bożego Ciała” i „Sali samobójców: Hejter” Jana Komasy. Dni festiwalu będą rozpoczynać się o godz. 13.00 sekcją konkursową animacji, następnie o 15.00 będą rozpoczynać się bloki dokumentalne, a o 18.00 fabularne. Dzień festiwalowy o godz. 21.00 będą kończyć pokazy z sekcji Panorama.

Pomysł takiego festiwalu i takiej formy powstał w odpowiedzi na zaistniałą sytuację epidemiczną i przełożenie 17. edycji festiwalu filmów dokumentalnych Millennium Docs Against Gravity. Pragnąc nieść rozrywkę mieszkańcom Dolnego Śląska DCF stworzył Long Story Short Film Festiwal.

Chcąc inspirować, motywować i nagradzać zarówno młode talenty, jak i doświadczonych twórców, festiwal będzie prezentował filmy krótkometrażowe w formule szeroko dostępnej. To wyjątkowa okazja dla niezależnych filmowców, by ich praca została zobaczona oraz oceniona przez szerokie grono odbiorców. Filmy konkursowe będą dostępne dla widzów festiwalu przez cały okres trwania wydarzenia od momentu ich festiwalowej premiery. Inaczej niż filmy Panoramy – te będą dostępne jedynie w czasie przewidzianym w programie na ich projekcję.

Filmy krótkometrażowe są o tyle ciekawą formą przekazu, że w niewielkim czasie trzeba zawrzeć przesłanie, które na długo pozostanie w pamięci oglądających. Takim dziełem jest np.: „Katedra” z 2002 roku, która będzie emitowana podczas festiwalu w sekcji panoramicznej w czwartek (21 maja). Opowiada ona historię wędrowca zwiedzającego ogromną konstrukcję. Oglądając ten siedmiominutowy film towarzyszymy pielgrzymowi podczas przemierzania długich korytarzy i oglądania szczegółów ścian. Ale to miejsce trzyma w sobie tajemnicę i ukryty przekaz, który poznamy w momencie, gdy wzejdzie słońce.

Sama nazwa festiwalu jest złożona z angielskiego idiomu „long story short”, którego używa się w momencie, gdy chce się przekazać sedno zamiast długiej opowieści. Tym samym nazwa nawiązuje do istoty konkursu. Filmy krótkometrażowe powinny w skondensowany sposób przedstawiać pełnowymiarową historię i umieć w niedługim czasie w pełni zaangażować widzów.

Natalia Sobkowiak

Fot. materiały prasowe

piątek, 8 maja 2020

Ukłon Netflixa w stronę polskiej branży filmowej



Netflix przekaże 2,5 mln zł dla często pomijanych pracowników produkcji filmowych w Polsce, tj. realizatorów dźwięku, oświetleniowców, etc. Krajowa Izba Producentów Audiowizualnych oraz Netflix przekażą każdemu z nich sumę 2 700 zł brutto. Ta kwota ma pomóc pracownikom technicznym produkcji, którzy przez obecną sytuację stracili pracę.

W Polsce niezliczona ilość osób pracuje na tzw. „śmieciówkach”. Są niezbędni podczas kręcenia filmu, montażu i dystrybucji, a często są zapominani i nie wzmiankowani w napisach końcowych. Tacy ludzie nie mają stałego wynagrodzenia, a w czasie stanu zagrożenia epidemicznego stracili pracę. Netflix, chcąc pomóc, przekazał 2,5 mln zł na rzecz wsparcia ekip filmowych.

Zawody tzw. below the line, bardzo często charakteryzują się tym, że mają charakter specjalistyczny i przez to są niedostrzegane przez opinię publiczną. A szkoda, bo bez nich nie moglibyśmy zobaczyć naszych ulubionych filmów lub seriali, a już na pewno nie w tak dopracowanej formie jak teraz. Realizatorzy dźwięku, oświetleniowcy, kompozytorzy, operatorzy, montażyści, styliści, asystenci czy inżynierowie są każdego dnia na planie, bo codziennie są potrzebni. Pracują w lepszych i gorszych warunkach, po kilkanaście godzin, znosząc często przedmiotowe traktowanie, a ich wynagrodzenie bywa niewspółmierne do wkładanego wysiłku.  Ale przychodzą do pracy i wykonują swoje obowiązki najlepiej jak tylko potrafią, bo to zazwyczaj pasjonaci.

Prace nad wieloma filmami zostały wstrzymane i to zainicjowało powstanie specjalnego funduszu. 2,5 mln zł to suma, która pomoże na jakiś czas.

W Polsce od wielu lat mówiło się o konieczności opodatkowania platform streamingowych na tej samej zasadzie jak innych podmiotów w branży. Wprowadzona w życie w 2005 roku ustawa o kinematografii nigdy nie została dostosowana do zmieniających się realiów rynku, dlatego kina czy telewizje odprowadzają 1,5% swoich przychodów na rzecz Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, ale podmioty działające w internecie już nie. W obliczu kryzysu rząd szuka dodatkowych pieniędzy, które mogłyby wesprzeć branżę, dlatego podatek pobierany od tak liczących się przecież na współczesnym rynku audiowizualnym podmiotów jak Netflix wreszcie staje się prawdopodobny. Według szacowań Europejskiego Obserwatorium Audiowizualnego przychód Netflixa w Polsce to prawie 430 mln zł za rok 2019, 1,5% z tej kwoty to 6 mln zł. Taki podatek wyniósłby więcej niż cały fundusz pomocowy.

W Polsce rynek wciąż jest nieuregulowany, a przez koronawirusa będzie jeszcze gorzej. Wystarczyły 2 miesiące kwarantanny (od początku marca 2020), aby rynek pracownika zmienił się w rynek pracodawcy. Nabór wniosków do pomocy finansowej w Polsce ruszył z początkiem maja, a wcześniej z funduszu pomocowego Netflixa skorzystały również takie kraje jak Wielka Brytania czy Holandia.

Natalia Sobkowiak

Fot. materiały prasowe

sobota, 2 maja 2020

We Are One: a Global Film Festival



Nazwa pasuje idealnie – tegoroczne edycje festiwali Berlinale, Brytyjskiego Instytutu Filmowego (BFI), Sundance, Tribeca, Cannes, Wenecji, Toronto, Nowego Jorku, San Sebastian, Karlowych Warów i wielu innych stają się jednością. 

Już 29 maja rozpocznie się 10-dniowy festiwal online, który będzie również zbierał fundusze na rzecz Światowej Organizacji Zdrowia w celu walki z COVID-19. W ramach tego wydarzenia widzowie będą mogli zobaczyć filmy swoich ulubionych twórców za darmo na YouTube.

Pandemia sparaliżowała branżę kulturalno-rozrywkową, której fundamentem jest kontakt międzyludzki. Artyści starają się jednoczyć w obliczu zarazy i dzięki takiej współpracy miał miejsce globalny koncert online „One World: Together At Home”, a już za niecały miesiąc będziemy mieć możliwość zobaczenia najlepszych filmów na świecie za darmo przez Internet.

YouTube oraz firma Roberta De Niro, Tribeca Enterprises, połączyły siły i wspólnie postanowiły zorganizować przedsięwzięcie, które nam wszystkim umili czas, będzie zachęcać do wpłacania datków na szczytny cel oraz otworzy się na użytkowników z całego świata.

Więcej informacji wkrótce.

Natalia Sobkowiak