środa, 31 lipca 2019

MFF Nowe Horyzonty. Powroty są wyzwaniami

Festiwal na półmetku, a czwartkowe projekcje polecam razem ze Stanisławem Abramikiem, kierownikiem ds. PR naszego święta kina.

Fuga


Gabriela Muskała napisała scenariusz i wystąpiła w głównej roli, a Agnieszka Smoczyńska wyreżyserowała ten tchnący świeżością i współczesnymi niepokojami film. – Warto obejrzeć tę historię, nawet stałym gościom Nowych Horyzontów mogła umknąć w zeszłym roku. Agnieszka Smoczyńska jest świetną stylistką, potrafi zrobić kino wysmakowane wizualnie, ale też pokazać intrygującą fabułę – zachęca Stanisław Abramik. Scenariusz został oparty na faktach, to opowieść o kobiecie wracającej na łono rodziny, po zniknięciu w niewyjaśnionych okolicznościach. Projekcja w czwartek o godzinie 9.45.

Długa podróż dnia ku nocy


Wydarzenie zeszłorocznego festiwalu w Cannes wyreżyserował pochodzący z Chin Bi Gan. Tajemniczy mężczyzna po latach wraca jak duch do rodzinnego miasta, przyjeżdża na pogrzeb ojca. – Frekwencyjnie pobił jedną z części serii Avengers. To film noir, zrealizowany w atmosferze ciemnej i gęstym klimacie, świetny dla tych, którzy cenią Bogarta lub Coopera. Jest tu motyw femme fatale i piękna opowieść o tym, jak wygląda powrót do starego świata. Czy w ogóle da się wrócić? W filmie jest też ponadgodzinna sekwencja 3D, inna, niż zazwyczaj, a przyciągająca wizualnym pięknem – opowiada Stanisław Abramik. Projekcje: w czwartek o godzinie 13.15, w sobotę o godzinie 10.15.

Present.Perfect.


Shengze Zhu za swój film został nagrodzony w Rotterdamie, a całość powstała jako kolaż, z ponad 800 godzin materiałów wideo. – Efektem jest ciekawy obraz duszy Chin i ludzi dosłownie mieszkających na Facebooku, Instagramie, platformie Youtube. To przekrój społeczeństwa od prostych ludzi po celebrytów. W mediach społecznościowych dzielą się codziennością, a twórca prezentuje świat opowiedziany przez nas samych. Dawka emocji gwarantowana – mówi Stanisław Abramik. Projekcja w czwartek o godzinie 16.15. 

Ghost Tropic 


Jeden z filmów startujących w Międzynarodowym Konkursie Nowe Horyzonty. – Konkursowych filmów nie należy się bać, zapowiadają tendencje, które stają się codziennością za 3-4 lata. To piękna historia pomocy domowej, zasypiającej w metrze. Kobieta musi wrócić do domu na piechotę przez całe wielkie miasto. Film jest porównywany do "Pattersona", dzięki motywowi poznawania siebie w drodze – mówi Stanisław Abramik. Projekcja w czwartek o godzinie 19. 

Wycieczka 


Festiwalowe pokazy tego filmu urodzonego we Wrocławiu, a wychowanego w Niemczech Bartosza Grudzieckiego, są pierwszymi publicznymi. Akcja toczy się na polskiej wsi, gdzie wychowała się Anna (w tej roli wrocławianka Anna Ilczuk, do niedawna aktorka Teatru Polskiego, którą warto zobaczyć w filmie). I Anna, i wieś, i jej spotkanie z parą ludzi z wielkiego miasta są pokazane bez stereotypów. – Bartosz Grudziecki wskazuje na współczesne rozwarstwienie w społeczeństwie, na przykładzie historii dziewczyny pracującej dla bogatych. Mimo trudnego tematu, ogląda się to przyjemnie – opowiada Stanisław Abramik, a dodam, że to wielka przyjemność dla wrocławian, widzów Teatru Polskiego sprzed kilku lat. Projekcja w czwartek o godzinie 22. 

Małgorzata Matuszewska

Fot. materiały prasowe festiwalu

wtorek, 30 lipca 2019

19. MFF Nowe Horyzonty. Cuda na ekranach

Gdyby komuś udało się dostać (w tym momencie nie ma wolnych miejsc, ale przecież mogą się zwolnić), proszę koniecznie wybrać Blue Dereka Jarmana. Kto widział spektakl Chroma: Księga kolorów w Teatrze Muzycznym Capitol, na pewno nie będzie chciał poprzestać na przedstawieniu. Z Błażejem Grzechnikiem, dyrektorem marketingu i PR festiwalu, polecam też inne wyjątkowe, środowe projekcje. 

La Gomera


Piotr Czerkawski zachęca do obejrzenia filmu: „Corneliu Porumboiu, jeden z najważniejszych twórców rumuńskiej Nowej Fali, po raz kolejny daje upust swojemu zamiłowaniu do eksperymentów. Prezentowana w konkursie głównym MFF w Cannes "La Gomera" zaczyna się jak klasyczny czarny kryminał, by szybko skręcić w rejony kina autorskiego. Głównym bohaterem jest skorumpowany policjant (Vlad Ivanov), który przybywa na tytułową wyspę, chcąc załatwić jeden ze swoich ciemnych interesów. Aby utrzymać wszystko w tajemnicy, musi opanować lokalny język gwizdów zwany silbo. Jakby tego było mało, w życiu mężczyzny pojawia się zjawiskowa femme fatale o imieniu Gilda (Catrinel Marlon, którą możemy pamiętać z Pentameronu Garrone). W La Gomerze pastiszowa lekkość sąsiaduje z filozoficzną refleksją, w tym przypadku dotyczącą natury języka i sposobów porozumiewania się między ludźmi. Dodatkową atrakcję seansu stanowi spora liczba aluzji do hollywoodzkiej klasyki, które z pewnością nie ujdą uwadze wytrawnego widza”. A Błażej Grzechnik dodaje, że ten film jest naprawdę zaskakujący. 

Projekcje: w środę o godzinie 10.15 i w piątek o godzinie 19.15. 

Shortlista


W tym zestawie Shortlisty znalazł się film "Chłopcy z motylkami" (kadr na zdjęciu). Marcin Filipowicz opowiada (zainspirowaną prawdziwymi wydarzeniami) historię o 15-letnim Filipie, pobitym na kładce obok osiedla. Magdalena Sztorc pisze: „W odwecie ojciec kupuje miejsce na billboardzie, by umieścić informację o nagrodzie za pomoc w znalezieniu bandziorów. To prosta historia o dojrzewaniu zainspirowana prawdziwymi wydarzeniami z reportażu Jacka Hugo-Badera”. Film zostanie pokazany razem z obrazami: Oko boga, We mnie, Cyborgy, Oddech. 

Projekcja w środę o godzinie 16, w sobotę o godzinie 19. 

Sól ziemi czarnej


Klasyk kina Kazimierz Kutz nakręcił pierwszą część swojego tryptyku śląskiego w 1969 roku. Gabriel (Olgierd Łukaszewicz), jest jednym z siedmiu braci, dołączają do drugiego powstania śląskiego w 1920 roku. Gabriel zakochuje się w niemieckiej wolontariuszce... Nowe Horyzonty składają hołd Kazimierzowi Kutzowi, zmarłemu w grudniu zeszłego roku. Projekcja w środę o godzinie 19.15

Pan uczynił we mnie cuda

W ramach projektu przygotowanego dla Centrum Kultury Współczesnej w Barcelonie reżyserzy Lisandro Alonso (Los muertos, Liverpool) i Albert Serra napisali do siebie filmowe listy. Łączy ich podobne podejście do czasu i krajobrazu w kinie, a także praca z naturszczykami. Serra zabiera ekipę swoich stałych współpracowników w podróż po La Manchy, gdzie wspólnie kręcili Honor rycerza. Towarzyszą mu Sanchini (Lluís Serrat), nauczyciel tenisa Lluís Carbó, późniejszy odtwórca roli Drakuli w Historii mojej śmierci Eliseu Huertas, postrzelony hipis z Ibizy Jordi Toti Pau i producentka Monste Triola. Jedyne, co muszą robić, to nie wychodzić z kadru – reszta jest improwizacją opartą na sile, bądź też słabości, ich własnych osobowości. Serra odsłania ludyczny charakter pracy nad filmem, który zwykle jest ukryty. – Bohater naszej retrospektywy Albert Serra w czystej postaci – uważa Błażej Grzechnik. 

Projekcje: w środę o godzinie 13 i w sobotę o godzinie 9.45. 

Pies Baskerville’ów


Kto się nie bał w dzieciństwie tego Psa, nie rozumiejąc nawet części fabuły? Przyznaję się do tego doświadczenia. Wraz z tajemniczą śmiercią lorda Karola Baskerville’a powraca legenda o „psie widmie” prześladującym członków rodu. Spadkobierca zmarłego, sir Henryk, prosi o pomoc Sherlocka Holmesa, który wysyła Watsona do Baskerville Hall. Film Richarda Oswalda jest ostatnim niemym o sławnym detektywie. 

Bezpłatna projekcja o godzinie 22 w Rynku, a Błażej Grzechnik zauważa, że to jedyna okazja obejrzenia tego filmu z muzyką Stefana Wesołowskiego, graną na żywo.

Małgorzata Matuszewska 

Fot. Vlad Cioplea, Agata Kubis, materiały prasowe festiwalu

poniedziałek, 29 lipca 2019

19. MFF Nowe Horyzonty. Związki toksyczne i niebezpieczne

Najbliższa rzeczywistość bywa trudna, barwna i interesująca. Z Błażejem Grzechnikiem, dyrektorem marketingu i PR festiwalu, polecam wtorkowe projekcje. 

Melancholijna dziewczyna


Obraz polecają selekcjonerzy, specjalnie poleca go Ewa Szabłowska. – Mamy kilka filmów z dziewczyną w tytule, ten jest wyjątkowy. Reżyserka Susanne Heinrich opowiada o dziewczynie, która czuje się turystką we własnym życiu – mówi Błażej Grzechnik. "W poszukiwaniu miłości i noclegu dryfuje przez kolejne łóżka, salony spa i studia jogi. Spotyka mężczyzn, z którymi wdaje się w romanse i rozmawia. Łobuzerski film w kolorach gumy do żucia, w duchu wczesnego Godarda, pokazuje z ironią problemy pierwszego świata i troski jego przedstawicielek. Trochę aspołecznych, często znudzonych, obowiązkowo smutnych. W filmowym debiucie Susanne Heinrich, młodej niemieckiej pisarki, za pastelową fasadą, brokatowymi jednorożcami i teatralnymi monologami czai się egzystencjalna pustka, smutek bycia przedmiotem. Wrażenia, że jest się towarem w neoliberalnym społeczeństwie, nie mogą rozwiać ani kochankowie, ani sztuka, ani joga. Melancholijna dziewczyna ciągle mówi, ale słyszy ją tylko własne echo. Choć ciągle poznaje nowe osoby, nie jest w stanie nawiązać relacji. Jest archetypem współczesnej dziewczyny" – mówi reżyserka. – "Nie postacią z krwi i kości, lecz każdą z nas" – pisze Ewa Szabłowska. 

Projekcje we wtorek o godzinie 9.45 i 3 sierpnia o godzinie 19. 

Flesh Out


Film Micheli Occhipinti to opowieść o kobietach, których zadaniem jest wzrost wagi ciała. Adriana Prodeus zapowiada: „Ten opresyjny zwyczaj zwany gavage istnieje w Mauretanii i polega na tuczeniu kobiet jak gęsi na foie gras. Główna bohaterka "Flesh Out" Verida poddaje się mu dziesięć (!) razy dziennie. Ukazana jest w kontraście do bardziej liberalnie wychowywanych koleżanek, ale też na ceremonii wengali: solidarnego pasienia się panien. Z jednej strony ma dreg dreg, czyli tabletki przyspieszające tycie, z drugiej zaś bierze udział w el leila, uroczystości wciskania w narzeczoną całego jagnięcia i 16 litrów mleka. Film nie skupia się na cielesności, tylko na obrazach otoczenia: fałdy tkanin na targu przypominają otłuszczoną skórę, a nad jedzeniem unoszą się muchy. Dokumentalny wymiar tej historii robi ogromne wrażenie, a przedmiotowy stosunek do kobiecego ciała przypomina problemy mieszkanek Zachodu czy restrykcyjnie odchudzanych modelek. Debiutująca w fabule Michela Occhipinti opowiada poruszającą historię, wzywając kobiety, by czym prędzej odzyskały same siebie”. Błażej Grzechnik dodaje: - Ten obraz trafnie prezentuje festiwalową sekcję „Ciało, w którym żyję”. Projekcje: we wtorek o godzinie 13.15 i w piątek o godzinie 18.45. 

Adam


Sekcja Ale kino+ jest znakiem jakości. Dobrze, że ten film spodobał się selekcjonerom. Sebastian Smoliński pisze: „Maryam Touzani z Maroka debiutuje historią nietypowej przyjaźni dwóch kobiet, które stają się dla siebie oparciem w kryzysowej sytuacji. Abla, wdowa i matka ośmioletniej Wardy, prowadzi własną piekarenkę w Casablance. Ciężarna Samia wyjechała z rodzinnej miejscowości i szuka jakiejkolwiek pracy w mieście, pukając bez skutku do kolejnych drzwi. Mimo początkowych oporów Abla zaprosi Samię do siebie”. 

Projekcje: we wtorek o godzinie 16, w środę o godzinie 19, w niedzielę o godzinie 13. 

Czysta

O tym obrazie, wyświetlany w sekcji Retrospektywa Oliviera Assayasa, pisze Katarzyna Ochońska: „Emily i Lee tworzą parę, do której idealnie pasuje określenie „toksyczny związek”. On – imprezowy muzyk. Ona – popularna niegdyś gwiazda telewizji, której nie cierpi cały jego zespół. Łączą ich już tylko bezustanne kłótnie, narkotyki i syn oddany pod opiekę dziadków. Pewnego razu, gdy Emily wraca do hotelu z samotnej nocnej eskapady, zastaje na miejscu policję, która ustala okoliczności śmierci jej partnera. Skazana za posiadanie narkotyków, trafia na pół roku do więzienia. Po odbyciu kary musi odnaleźć nowy sposób na życie. Czysta omija pułapki łatwego sentymentalizmu, koncentrując się na delikatnie nakreślonych emocjach”. Film był pokazywany na MFF w Cannes, nagrodę dla najlepszej aktorki dostała Maggie Cheung grająca Emily Wang. 

Projekcje we wtorek i w sobotę o godzinie 19. 

Żyć i wiedzieć, że żyjesz


Alain Cavalier kreśli obraz najbliższej rzeczywistości i opatruje go komentarzem. – Marcin Pieńkowski opowiadał, że nie wiedział, czego się spodziewać po tym filmie, a po obejrzeniu określił go mianem jednego z najpiękniejszych – podkreśla Błażej Grzechnik. Agnieszka Szeffel pisze: „Swój najnowszy wideo-dziennik poświęca przyjaciółce, Emmanuèle Bernheim, autorce autobiograficznej książki Wszystko poszło dobrze, w której pisarka opowiada o eutanazji swojego ojca. Początkowy pomysł na adaptację prozy przeradza się w historię odchodzenia chorej Emmanuèle”. Projekcje: we wtorek o godzinie 19.15, w sobotę o godzinie 16.15. 

Greta


Neil Jordan w sekcji Mistrzowie portretuje niebezpieczną relację, którą nawiązują młoda nowojorska kelnerka (Chloë Grace Moretz) i tajemnicza wdowa Greta (Isabelle Huppert). „Poznają się, gdy dziewczyna znajduje w metrze torebkę i oddaje ją właścicielce. Tak w jej życiu pojawia się starsza kobieta, która roztacza nad nią niemal matczyną opiekę. A jeśli torebka była jedynie przynętą, a intencje wdowy wcale nie są niewinne?” – pisze Adam Kruk. – To swoisty pojedynek aktorski. Film budzi kontrowersje, jest określany jako thriller, inni twierdzą, że to film mocno kampowy – dodaje Błażej Grzechnik. Projekcje we wtorek i w piątek o godzinie 22.15.

Małgorzata Matuszewska

Fot. Vivo Film, materiały prasowe festiwalu